Tytuł „Retrospekcje” jest idealnym odzwierciedleniem głównej myśli całego projektu. Pomysł na stworzenie takiego cyklu zdjęć zrodził się przede wszystkim z szacunku do ludzi i zainteresowaniem historią mojej rodziny. Praca nad nim uświadomiła mi jak niewiele wiemy o bliskich nam osobach i ich imponującej przeszłości. Każdy z nich odgrywa znaczącą rolę w swoim życiu. Ponadto nosi w sobie jedyną i niepowtarzalną, a zarazem tajemniczą historię oraz ogromny bagaż doświadczeń. To wszystko świadczy o wielkiej wartości ludzkiej egzystencji. Również jest doskonałym dowodem na to, że każdy z nas, bez wyjątku jest na swój sposób wyjątkowy. Moim zdaniem powinniśmy szukać wielkich osobowości w tłumie prostych ludzi, dostrzec innych wokół siebie a nie podążać za „autorytetami”, którymi na co dzień karmią nas media. Czasem nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak bogate i interesujące wnętrze kryją w sobie ci, którzy mieszkają obok nas. Prawda jest taka, że największych bohaterów nie pokaże żadna telewizja.

Dziś możemy poznawać dzieje, które miały miejsce lata temu. A to wszystko dzięki nieśmiertelności fotografii. To ona zatrzymuje czas w jednej klatce. Trudno więc nie zgodzić się ze słowami Angeli Carter, że „fotografie to kęsy czasu, które można wziąć do ręki”. Dla mnie są jak małe wehikuły czasu, które przenoszą nas myślami w świat wspomnień. Odległy, lecz paradoksalnie bardzo bliski. Mogą stać się odskocznią od codziennej gonitwy, a także być ciekawym doświadczeniem, poznawaniem rodzinnych korzeni, a co za tym idzie: kształtowaniem swojej tożsamości.

Byłam zafascynowana oglądaniem stert pamiątkowych zdjęć. Nawet tych nieczytelnych, zniszczonych przez czas. Nie przypuszczałam, że tyle (bez)cennych fotografii się zachowało. Wysłuchiwałam mnóstwo intrygujących historii i zabawnych opowieści. Pytanie o zaistnienie w projekcie można było porównać do prośby o autograf sławnej gwiazdy.

W jednym kadrze starałam się zamknąć ich duszę.

Cieszę się, że w tak prosty sposób mogłam wywołać uśmiech na ich twarzach. Być może stworzona przeze mnie kombinacja zdjęć będzie dla nich także nietypową pamiątką.

Na koniec chciałabym złożyć podziękowania dla tych, którzy poświęcili mi chwilę swojego cennego czasu, otworzyli się przede mną i podzielili częścią życia – bez Was ten projekt by nie powstał.

Szczególnie dziękuję moim rodzicom. Mamie – za to, że zawsze wspiera mnie w realizowaniu fotograficznej pasji oraz Tacie – za to, że dzięki niemu mam czym te zdjęcia robić.

Ewelina Włoch