fbpx

BLOG

Z wizytą we wrocławskim Hollywood [FOTORELACJA]

, , ,

Nie trzeba daleko wyjeżdżać, żeby odkryć ciekawe, pełne historii miejsca. Czasem te najciekawsze mamy tuż pod nosem, a o niektórych pewnie nie wiemy, że znajdują się tak blisko. Postanowiłam więc zostać turystą we własnym mieście i wraz z innymi uczestnikami pierwszego spaceru fotograficznego WroFoto odwiedziłam wrocławskie Centrum Technologii Audiowizualnych (CeTA).

Przed laty w tym miejscu znajdowała się Wytwórnia Filmów Fabularnych (WFF). To właśnie tam uznani polscy reżyserzy, m.in. Andrzej Wajda, Agnieszka Holland czy Roman Polański realizowali swoje pełnometrażowe filmy. Nawet nie wiedziałam, że były tam również kręcone sceny do kultowych polskich komedii, takich jak Sami swoi, Nie ma mocnych czy Kochaj albo rzuć. Pod koniec roku 2011 Wytwórnia przekształciła się w Centrum Technologii Audiowizualnych. Tam też były kręcone sceny do produkcji Żużel – pierwszego od ponad 70. lat filmu fabularnego o bliskiej memu sercu dyscyplinie.

To tyle z historii.

Zabiorę Was teraz na mały spacer.

Naszym przewodnikiem po centrum był sam dyrektor – dr Robert Banasiak, który opowiadał o tym miejscu z taką pasją i zaangażowaniem, że chłonęłam każdą historię mimo, że jakąś wielką fanką kinematografii nie jestem.

Zwiedzanie zaczęliśmy od studia im. Zbyszka Cybulskiego. Trwały tam nagrania w technologii motion capture, czyli technice polegającej na „przechwytywaniu” trójwymiarowych ruchów aktorów i zapisywaniu ich przez komputer przy wykorzystaniu kamer i czujników (tzw. markerów) na stroju aktora. Jedyne co o tym wcześniej wiedziałam to fakt, że została ona wykorzystana podczas produkcji filmu Avatar i gry Wiedźmin 3. Gdyby nie ten spacer, to pewnie nie miałabym okazji zobaczyć jak to się odbywa na żywo. Poza tym studio jest zwykle wykorzystywane do realizacji różnych reklam, m.in. z Robertem Lewandowskim czy Justyną Kowalczyk w roli głównej.

Ciekawostka: Pod podłogą studia znajduje się basen, w którym można zaaranżować podwodny plan zdjęciowy! Sama realizacja musi byś świetną przygodą i pewnie też niemałym wyzwaniem. :)

TELEPORT DO ŚWIATA ANIMACJI

Kolejną salą, która zrobiła na mnie chyba największe wrażenie, było Studio Animacji. To właśnie tam powstają miniaturowe scenografie na potrzeby animacji poklatkowych. Podziwiam wszystkie osoby, które ręcznie robią wszystkie rekwizyty, lalki i makiety – ja chyba nie miałabym cierpliwości, żeby precyzyjnie robić tak drobne elementy! Trzeba przyznać, że całość robi niesamowite wrażenie. Widać, że osoby odpowiedzialne za produkcję kochają to, co robią.

W tej chwili powstają zdjęcia do animacji Uziemieni w reżyserii Bartka Kędzierskiego, twórcy m.in. serialu Włatcy móch. Jak piszą twórcy: „Będzie to historia niepełnosprawnego Dominika i jego najlepszego przyjaciela – kaktusa Maksa.” 

Studio Animacji zajmuje dwa pomieszczenia – pracownię i osobną przestrzeń do aranżacji planów zdjęciowych. Makiety, drobne elementy (popatrzcie tylko na tego pomidorka na zdjęciu poniżej!), kleje, farby, a nawet storyboardy – zobaczcie co udało mi się uchwycić:

BUDYNEK Z KLIMATEM I DUSZĄ

W Centrum można dostrzec miejsca pamięci wybitnego polskiego aktora Zbyszka Cybulskiego. Popiersie na wejściu do budynku, studio jego imienia, ściana z wymalowanym wizerunkiem na piętrze, a także podobizna na drzwiach Studia Animacji.

Po drodze wstąpiliśmy do sali kinowej, w której reżyserzy w dawnych latach oglądali pierwsze wersje swoich filmów. Do dziś zachowany został klimat dawnych kin, fotele w starym stylu i specyficzna geometria sufitu.

Następnie udaliśmy się w kierunku studia im. Wojciecha Jerzego Hasa. Do studia prowadziły schody, na których widniały pamiątkowe tabliczki informujące o roku powstania, tytule i reżyserze filmu, do którego sceny kręcono właśnie w tym miejscu.

W kolejnej sali znajdowała się miniaturowa lokacja zdjęciowa stworzona na potrzeby międzynarodowego serialu dla dzieci II Wojna Światowa w małych rękach. To pierwsza produkcja, która z perspektywy najmłodszych pokaże, jak Drugą Wojnę Światową doświadczały dzieci z różnych europejskich krajów.

FILM JAK MALOWANY

Co ma wspólnego Van Gogh z Wrocławiem? Z perspektywy kinematografii – bardzo wiele! To właśnie w Centrum Technologii Audiowizualnych powstawał film Twój Vincent opowiadający o historii życia i tajemniczej śmierci tego artysty. Film na początku tego roku otrzymał nominację do Oscara i Złotych Globów w kategorii: Najlepszy pełnometrażowy film animowany.

Przy realizacji, jako pierwsza na świecie, została wykorzystana technika malarska. Jak mówi Wikipedia:Film złożony jest z około 65 000 obrazów malowanych farbą olejną na płótnie, wykonanych w ciągu 7 lat przez przeszło 100 malarzy polskich i zagranicznych techniką wiernie naśladującą twórczość van Gogha. Na jedną sekundę filmu przypada 12 obrazów. Animowane postaci, opowiadające o życiu artysty są jednocześnie bohaterami jego własnych obrazów, których przeszło 120 zostanie wkomponowanych w kadry filmu. Obrazy składające się na film powstawały w pracowniach w Gdańsku, Wrocławiu i Atenach. Natomiast zdjęcia aktorskie realizowane były we Wrocławiu i Londynie.”

Najpierw kręcono materiał filmowy z aktorami, głównie wykorzystując blue screeny (które mają analogiczne zastosowanie co green screeny, czyli służą komputerowej zamianie tła na inny obraz), a później klatka po klatce, sekunda po sekundzie każdą scenę malowano farbami olejnymi. Dla mnie to niewyobrażalne! Co więcej, farby nazywały się… van Gogh!

RAJ DLA PASJONATÓW MODY

Ostatnim miejscem naszego fotograficznego spaceru było najwyższe piętro Centrum. Na szczycie budynku znajdują się zbiory kostiumów i rekwizytów z filmów powstałych jeszcze za czasów Wytwórni Filmów Fabularnych. Czapki, futra, berety, mundury, sukienki, krawaty, płaszcze… To tylko mała część elementów stroju aktorów. Widząc taką ilość butów, z pewnością niejedna dziewczyna wpadłaby w szał ;) Wybrane stroje zostały poddane rekonstrukcji i można je zobaczyć w lobby tuż przy wejściu do CeTA.

PODSUMOWANIE

I tak dobrnęliśmy do końca naszej małej wycieczki. Wizyta była dla mnie ciekawym doświadczeniem nie tylko ze względu na możliwość zrobienia ciekawych zdjęć.
Nie warto się zamykać wyłącznie na swoje jedyne pasje. Czasem dobrze jest poznać zajawki innych, szczególnie jeśli mówią o tym z tak wielkim zaangażowaniem. Jak widać, nie trzeba wyjeżdżać z miasta, żeby poznać nowe, interesujące miejsca.

Z tego co mi wiadomo, nie ma możliwości samodzielnego zwiedzania CeTA. Od czasu do czasu organizowane są grupowe spacery, dlatego jeśli chcielibyście zobaczyć na własne oczy wrocławskie Hollywood śledźcie stronę Centrum albo lokalne wrocławskie portale.

A jeśli chcecie wziąć udział w kolejnym spacerze fotograficznym organizowanym przez WroFoto, obserwujcie tego fanpage’a.


Adres:
Centrum Technologii Audiowizualnych CeTA
Wystawowa 1, Wrocław

Podziel się z innymi

Podobne wpisy

Z wizytą we wrocławskim Hollywood [FOTORELACJA]

Z wizytą we wrocławskim Hollywood [FOTORELACJA]

Nie trzeba daleko wyjeżdżać, żeby odkryć ciekawe, pełne historii miejsca. Postanowiłam więc zostać turystą we własnym mieście i wraz z innymi uczestnikami pierwszego spaceru fotograficznego WroFoto odwiedziłam wrocławskie Centrum Technologii Audiowizualnych (CeTA). Zobaczcie fotorelację!